Spór w Chełmcu przybiera na sile. Wójt mówi o dzieciach, radni o kontroli nad GOK
Nieprzyjęcie nowego statutu Gminnego Ośrodka Kultury wywołało ostrą wymianę oświadczeń między wójtem Chełmca Stanisławem Kuzakiem a grupą radnych. Wójt zarzuca im blokowanie miejsca przeznaczonego dla dzieci i mieszkańców. Radni odpowiadają, że popierają działalność świetlicy, ale domagają się zapisów dotyczących roli rady w funkcjonowaniu GOK. Zapowiadają własną propozycję uchwały.
Sprawa statutu Gminnego Ośrodka Kultury znalazła się w porządku sesji Rady Gminy Chełmiec 17 września 2026 roku. Uchwała nie została przyjęta, a przeciwko niej opowiedziało się dziesięcioro radnych. Po głosowaniu spór przeniósł się do publicznych oświadczeń. Obie strony odwołują się do interesu mieszkańców, ale zupełnie inaczej przedstawiają powody i konsekwencje tej decyzji.
Najpierw pieniądze i opinie komisji, później sprzeciw
Według relacji Stanisława Kuzaka rada wcześniej zgodziła się na przeznaczenie 50 tys. zł na doposażenie świetlicy w Chełmcu. Wójt wskazuje również, że projekt statutu uzyskał poparcie podczas prac dwóch komisji, po czym część radnych zagłosowała przeciwko niemu na sesji.
W komunikacie gminy wymieniono Komisję Oświaty, Kultury, Zdrowia, Sportu, Turystyki i Opieki Społecznej oraz Komisję Statutową jako gremia, które pozytywnie zaopiniowały projekt.
To właśnie rozbieżność między wcześniejszymi decyzjami a wynikiem głosowania stała się jednym z głównych argumentów wójta. Kuzak pyta, dlaczego po zabezpieczeniu pieniędzy i pozytywnym zaopiniowaniu dokumentu nie udało się doprowadzić sprawy do końca.
W przesłanym oświadczeniu radnych nie ma szczegółowego wyjaśnienia przebiegu głosowań w komisjach ani wskazania, co dokładnie miało spowodować zmianę stanowiska. Pojawia się natomiast inny zasadniczy argument: kwestia uprawnień Rady Gminy wobec GOK.
Wójt: konsekwencje poniosą najmłodsi
Stanisław Kuzak przedstawia odrzucenie projektu jako działanie godzące w możliwość uruchomienia świetlicy. W swoim wpisie podkreśla, że placówka ma służyć dzieciom, młodzieży i pozostałym mieszkańcom.
„Nie pozwolę, aby dzieci ponosiły konsekwencje sporów politycznych czy samorządowych” — deklaruje.
Wójt zapowiada starania o jak najszybsze udostępnienie świetlicy. W emocjonalnym oświadczeniu pisze również o gotowości zmierzenia się z ewentualnymi konsekwencjami prawnymi działań podejmowanych w tym celu. Nie przedstawia jednak w przytoczonym wpisie konkretnej procedury, którą zamierza zastosować.
Jego stanowisko wspiera wypowiedź dyrektor GOK Marioli Pękali-Piekarskiej. Według komunikatu gminy po głosowaniu poinformowała ona, że nieprzyjęcie statutu oznacza brak możliwości uruchomienia świetlicy i konieczność przekazania tej wiadomości rodzicom zapisanych dzieci. Jest to ocena skutków głosowania przedstawiona przez kierownictwo placówki.
Radni: popieramy świetlicę, chcemy wpływu na działalność GOK
Grupa radnych zdecydowanie odrzuca sposób przedstawiania sprawy przez wójta. W odpowiedzi zarzuca mu wykorzystywanie emocji związanych z dziećmi i rodzicami do politycznej polemiki.
Z ich oświadczenia wynika, że sprzeciw wobec przedstawionego projektu nie oznacza sprzeciwu wobec samej świetlicy. Radni zapowiadają przygotowanie uchwały, która uwzględni jej działalność, a jednocześnie — jak to określają – „przywróci kompetencje Rady Gminy Chełmiec jako organu doradczego i kontrolującego działalność GOK”.
Ta zapowiedź wskazuje, że spór obejmuje również zasady funkcjonowania instytucji i pozycję rady wobec niej. Nie wiadomo jednak, które dokładnie postanowienia odrzuconego projektu radni uznali za nieakceptowalne. W przekazanym stanowisku nie przytoczono konkretnych paragrafów ani proponowanego nowego brzmienia.
Bez porównania obowiązującego statutu, odrzuconego projektu i zapowiadanych poprawek nie można przesądzić, jaki zakres kompetencji jest rzeczywistym przedmiotem konfliktu.
Gmina wskazuje również na współpracę zagraniczną
W przedstawionym komunikacie urzędu argumenty za przyjęciem statutu wykraczają poza działalność świetlicy. Gmina wskazuje na potrzebę uregulowania współpracy międzynarodowej GOK, w tym przedsięwzięć z udziałem zespołów regionalnych.
Według tego stanowiska dotychczasowe zapisy utrudniają planowanie zagranicznych inicjatyw. Wśród nich wymieniono przygotowywany z norweskim partnerem projekt dotyczący kultury i dziedzictwa regionalnego, którego wartość miałaby wynosić co najmniej 500 tys. zł.
Na podstawie tych informacji nie można jednak mówić o utracie przyznanego już dofinansowania. Komunikat opisuje przygotowania do projektu i ryzyko dla dalszej współpracy, a nie potwierdzoną decyzję o odebraniu środków.
Dziesięcioro radnych przeciw projektowi
Według listy zamieszczonej na stronie gminy przeciwko uchwale zagłosowali:
- Tomasz Fałowski-Wańczyk
- Agnieszka Grzegorzek
- Jarosław Łatka
- Józef Ogorzałek
- Dawid Popiół
- Marek Poręba
- Wojciech Skrzypiec
- Wiesław Szołdrowski
- Andrzej Tyrkiel
- Agata Wyskiel
Wójt ocenia ich decyzję jako sprzeczną z potrzebami mieszkańców i rozwojem kultury. Radni odpowiadają, że przedstawianie ich jako przeciwników świetlicy pomija powody, dla których zakwestionowali projekt.
Samo głosowanie przeciwko nie wyjaśnia jeszcze motywacji każdego z głosujących. W tej sprawie istotne będzie zestawienie zgłaszanych zastrzeżeń z treścią zapowiadanej alternatywnej uchwały.
Ostre zarzuty wymagają potwierdzenia
W odpowiedzi radnych pojawiają się także zarzuty dotyczące naruszenia prawa przez wójta i dyrektor GOK oraz utrudniania organizacji prac rady. Są to twierdzenia jednej ze stron konfliktu. W przekazanych materiałach nie przedstawiono rozstrzygnięcia właściwego organu, które potwierdzałoby te oskarżenia.
Również przypisywanie radnym zamiaru działania przeciwko dzieciom pozostaje oceną wójta, a nie ustalonym faktem. Publiczna wymiana stanowisk pokazuje skalę napięcia, ale nie zastępuje dokumentów i wyjaśnienia konkretnych zapisów.

Zapowiedź kolejnej uchwały. Co dalej ze świetlicą?
Radni zapowiadają, że podczas sesji, którą chcą zorganizować w tygodniu następującym po swoim oświadczeniu, przedstawią własne rozwiązanie. Ma ono umożliwić działalność świetlicy i uwzględnić postulowaną przez nich rolę rady.
Na tym etapie obie strony deklarują więc poparcie dla miejsca służącego mieszkańcom. Różnią się w ocenie odrzuconego projektu, odpowiedzialności za obecną sytuację i zasad nadzoru nad GOK.
Dla rodzin oczekujących na zajęcia najważniejsze pozostają konkretne informacje: kiedy świetlica rozpocznie działalność, jaka będzie jej oferta i czy wcześniejsze zapisy zachowują ważność. Odpowiedzi na te pytania powinny towarzyszyć kolejnym decyzjom samorządu.
