Petycja w sprawie świetlicy i spór o sesję. W Chełmcu trwa wymiana zarzutów
Na poniedziałek, 28 września, według oświadczenia Grupy Radnych Chełmiec wyznaczono dwie sesje dotyczące projektów uchwał związanych z GOK. Radni informują jednak o przeszkodach technicznych w ich organizacji. Wójt zarzuca przewodniczącej rady, że nie uwzględniła jego wcześniejszego wniosku o obrady. W tle pozostaje sprawa świetlicy oraz petycja, pod którą – jak podaje urząd gminy – podpisało się 70 osób.
Spór między Stanisławem Kuzakiem a grupą radnych nie zakończył się na głosowaniu nad statutem Gminnego Ośrodka Kultury. Obecnie dotyczy również tego, kiedy i w jakich warunkach rada może rozpatrzyć kolejne propozycje.
Dziś rano, przed wskazanymi przez radnych godzinami posiedzeń, na podstawie dostępnych materiałów nie można potwierdzić, czy obrady odbędą się zgodnie z zapowiedzią.
Dwie sesje zapowiedziane na dzisiaj
Z oświadczenia Grupy Radnych Chełmiec wynika, że przewodnicząca Agnieszka Grzegorzek początkowo zaproponowała jedno posiedzenie na 28 września o godz. 14.00. Miały zostać na nim rozpatrzone zarówno projekty radnych, jak i projekt wójta.
Według autorów wpisu Stanisław Kuzak nie zgodził się na wspólne procedowanie wszystkich propozycji i domagał się dwóch odrębnych sesji. Dla posiedzenia dotyczącego własnego wniosku miał wskazać 25 września o godz. 12.00.
Radni informują, że przewodnicząca ostatecznie wyznaczyła dwa posiedzenia na dzisiaj: o godz. 13.00 w sprawie projektów radnych oraz o godz. 14.00 w sprawie projektu wójta.
Jednocześnie twierdzą, że urząd nie jest w stanie zapewnić technicznej organizacji żadnej z tych sesji. Pytają o przyczyny tej sytuacji i zarzucają utrudnianie pracy rady. Jest to stanowisko przedstawione przez radnych — bez pełnej korespondencji i szczegółowych wyjaśnień urzędu nie można przesądzić, z czego wynikają zgłaszane przeszkody.
Wójt oczekiwał obrad 25 września
W komunikacie opublikowanym w piątek, 25 września, Stanisław Kuzak stwierdził, że sesja nadzwyczajna powinna odbyć się właśnie tego dnia. Obrady miały umożliwić ponowne zajęcie się statutem GOK i sprawą świetlicy.
Wójt zarzucił przewodniczącej nieuwzględnienie jego wniosku, oceniając jej postępowanie jako naruszenie prawa oraz lekceważenie potrzeb rodzin.
W materiałach będących podstawą tego artykułu nie przedstawiono rozstrzygnięcia właściwego organu potwierdzającego zarzut naruszenia przepisów. Ocena prawidłowości zwoływania sesji wymaga znajomości dat wpływu wniosków, ich treści oraz dokumentów dotyczących organizacji posiedzeń.
Stanowiska stron różnią się więc zasadniczo. Wójt mówi o niezrealizowaniu jego wniosku, natomiast radni przekonują, że przewodnicząca wyznaczyła terminy, ale problemem pozostaje zapewnienie obsługi obrad.
Petycja w sprawie świetlicy. Informacja o 70 podpisach pochodzi z urzędu
W piątkowej publikacji gmina poinformowała również o petycji skierowanej do Rady Gminy Chełmiec, ze szczególnym wskazaniem radnych głosujących przeciwko nowemu statutowi GOK. Pismo miało trafić także do wiadomości wójta.
„Nie akceptujemy sytuacji, w której spór dotyczący statutu odbywa się kosztem dzieci i prowadzi do zamknięcia świetlicy” – napisano w przytoczonym przez urząd fragmencie.
Autorzy apelu domagają się odpowiedzialności i zdecydowanych działań. Podkreślają, że dzieci i ich rodziny nie powinny ponosić konsekwencji samorządowego konfliktu.
Według komunikatu gminy pod petycją podpisało się 70 osób. Nie mamy wglądu do listy podpisów, dlatego nie możemy niezależnie potwierdzić tej liczby ani ustalić, czy wszyscy sygnatariusze są rodzicami dzieci korzystających ze świetlicy. Nie wiadomo również, ile rodzin reprezentują. Nie należy więc przedstawiać petycji jako stanowiska wszystkich rodziców lub ogółu mieszkańców.
Przytoczona treść pisma jasno określa natomiast oczekiwanie jego autorów: doprowadzenie do rozwiązania umożliwiającego działalność świetlicy.
Od głosowania nad statutem do sporu o odpowiedzialność
Bezpośrednim tłem obecnego konfliktu jest głosowanie z 17 września, podczas którego rada nie przyjęła uchwały w sprawie nadania statutu Gminnemu Ośrodkowi Kultury.
Według wykazu opublikowanego przez gminę przeciwko projektowi zagłosowali: Tomasz Fałowski-Wańczyk, Agnieszka Grzegorzek, Jarosław Łatka, Józef Ogorzałek, Dawid Popiół, Marek Poręba, Wojciech Skrzypiec, Wiesław Szołdrowski, Andrzej Tyrkiel i Agata Wyskiel.
Wójt wiąże wynik głosowania ze wstrzymaniem działalności świetlicy. Wskazuje również na wcześniejsze pozytywne opinie komisji i kwestionuje postawę radnych, którzy – według relacji urzędu – poparli projekt podczas prac komisji, a następnie zagłosowali przeciwko niemu na sesji.
Grupa radnych odrzuca zarzut sprzeciwiania się świetlicy. Deklaruje, że chce uregulować jej działalność, a zarazem zachować rolę rady w kontrolowaniu GOK. Temu mają służyć przygotowane przez nią propozycje.
Głosowanie przeciwko konkretnemu projektowi nie przesądza samo w sobie o sprzeciwie wobec zajęć dla dzieci. Z drugiej strony deklaracje poparcia dla placówki nie zastępują uchwał i decyzji organizacyjnych potrzebnych do jej funkcjonowania.
Kontrola nad GOK pozostaje punktem spornym
Z publicznych wypowiedzi wynika, że obie strony inaczej przedstawiają zakres uprawnień rady wobec instytucji kultury.
Stanisław Kuzak twierdzi, że część radnych chce zachować uprawnienia nadzorcze, których – w jego ocenie – przepisy im nie przyznają. Radni odpowiadają, że bronią funkcji stanowiącej i kontrolnej oraz prawa do zadawania pytań i procedowania własnych projektów.
Aby ocenić te argumenty, konieczne jest porównanie obowiązującego statutu, dokumentu odrzuconego 17 września i nowych propozycji. W samych oświadczeniach brakuje pełnego zestawienia zapisów, które pozwoliłoby ustalić rzeczywistą skalę różnic.
Podobnie zarzuty dotyczące celowego blokowania sesji wymagają weryfikacji. Radni zapowiadają udostępnienie części korespondencji, jednak jej załączniki nie znalazły się w materiałach stanowiących podstawę tego opracowania. Przytoczony komunikat gminy z 25 września nie wyjaśnia natomiast szczegółowo przeszkód technicznych opisanych w późniejszym stanowisku radnych.
Co przyniesie 28 września?
Dzisiejsze popołudnie powinno wyjaśnić, czy zapowiadane posiedzenia dojdą do skutku i czy projekty zostaną poddane pod obrady. Na moment przygotowania artykułu ich przebieg ani wyniki nie są znane.
Dla rodzin zainteresowanych świetlicą najważniejsza pozostaje konkretna informacja: kiedy placówka będzie dostępna i na jakich zasadach będą odbywać się zajęcia. Wójt i radni deklarują poparcie dla jej działalności. Rozstrzygające będzie to, czy te deklaracje przełożą się na decyzje pozwalające rozwiązać problem.
Świetlica w dawnej restauracji. Pytania o gospodarowanie majątkiem gminy
Spór o świetlicę w Chełmcu dotyczy również sposobu wykorzystania majątku sfinansowanego z publicznych pieniędzy. Pomieszczenia po restauracji Venus w Astro Centrum przeznaczono na bibliotekę, czytelnię z kawiarenką oraz świetlicę. To istotna zmiana funkcji przestrzeni, którą jeszcze w 2023 roku uruchamiano z myślą o działalności gastronomicznej i obsłudze turystów.
Skala wcześniejszych nakładów uzasadnia zainteresowanie mieszkańców dalszymi losami obiektu. W publikacji zamieszczonej na stronie gminy koszt całego Astro Centrum określono na około 30 mln zł. Końcowy etap wykończenia i wyposażenia różnych części kompleksu, w tym restauracji, według „Kuriera Chełmieckiego” miał wartość ponad 11,4 mln zł. Nie są to jednak koszty samego lokalu gastronomicznego.
Według obecnych władz restauracja od rozpoczęcia działalności wygenerowała blisko 2 mln zł strat, co wójt wskazał jako uzasadnienie jej zamknięcia. Dane te stawiają pytania o pierwotne założenia ekonomiczne przedsięwzięcia, koszty prowadzenia lokalu.

redaktor: Agnieszka Bodziony
